Cahuita: błogość Karaibów (Kostaryka cz. 6)

Cahuita była moim przedostatnim przystankiem w Kostaryce. Przejazd z Monte Verde przez San Jose zajął mi w 2018 roku prawie

Czytaj dalej

Teotihuacán – z wizytą w piramidzie u krecika (Meksyk cz. 3)

Przyznaję, że śniadanie to mój ulubiony posiłek dnia. Nie musi być wyszukane, ale ma być. Kanapeczki, jajeczko, herbatka dają mi

Czytaj dalej

Kuba na własną rękę. Jak to zrobić? (Kuba cz. 1)

¿¿¿UCIECHA czy UDRĘKA??? Mimo dziesiątków odwiedzonych na własną rękę krajów, lecąc na Kubę miałam pełno obaw. Szykując się do wyjazdu,

Czytaj dalej