U boćków w Tarudancie i na występach w Marakeszu (Maroko cz. 4)

Tarudant na zawsze pozostanie w mojej pamięci jako miasto bocianów. To miasto ongiś było stolicą Maroka i jak inne marokańskie

Czytaj dalej

Od Tetuanu do Fezu (Maroko cz.1)

Kiedy w tym roku szkolnym (2018/2019) mój szalony lektorat zaproponował mi, byśmy pojechali, gdzieś hen hen daleko pomyślałam o kilku

Czytaj dalej

Kassala i głodne pożegnanie z Sudanem (Sudan cz. 5 ost.)

Rano wyruszyłyśmy autobusem do Kassali. Byłyśmy spragnione przyrody, a ta w Kassali podobno jest piękna. Dodatkowo to Mekka nowożeńców. Tradycyjnie

Czytaj dalej

Bagietka u rodziny w Chartrum (Sudan cz. 4)

W Chartrum nastawiłyśmy się na jedzenie, sprawy urzędowe, tańczących derwiszy i odwiedzenie grobu Mahdiego. Wierzyłyśmy, że wreszcie uda nam się

Czytaj dalej