Między Veracruz i Tlacotalpan: zgiełk i spokój (Meksyk cz. 12)

Kilka razy podróżowałam po Meksyku nocnym autobusem. Do podróży do Veracruz miałam szczęście. Zawsze mój współtowarzysz zajmował tylko swoje siedzenie,

Czytaj dalej

Chichén Itzá – skarb Jukatanu (Meksyk cz. 10)

Zobaczenie prekolumbijskiego miasta Chichén Itzá zawsze było moim marzeniem. Będąc w Meridzie, mamy cały wachlarz możliwości jak tam dotrzeć. Nie

Czytaj dalej

Valladolid: kolor i wrzask (Meksyk cz. 8)

Jukatan to nie tylko wspaniałe ruiny, plaże i przyroda. To też miasta i miasteczka. Po Tulum pierwszym moim przystankiem było

Czytaj dalej

Tulum: plaża, iguany i ruiny (Meksyk cz. 7)

Wejście do morza po całym dniu w autobusie to był szał. Mijały już prawie dwa miesiące w podróży, a ja

Czytaj dalej

Dookoła San Cristobal: piramidy, kościoły i tajne rytuały (Meksyk cz. 6)

Moja pierwsza nasiadówka z Luisem i Brazylią była do przejścia. Godnie reprezentowałam Polskę i nawet dość wcześnie udało mi się

Czytaj dalej

San Cristóbal de las Casas – wioska magiczna (Meksyk cz. 5)

12 godzin w nocnym meksykańskim autobusie okazało się pieszczotą. Naprawdę spałam. Było wygodnie, czysto i temperatura była w sam raz.

Czytaj dalej

Oaxaca: mezcal i chipsy z robaczków (Meksyk cz. 4)

Jeśli strudzony wędrowcze najdzie Cię ochota, by w gorącym klimacie posmakować mezcalu wiedz, że trunek ten ma moc. Sama degustacja

Czytaj dalej