Buffalo: Niagara, złe dzielnice i miniona świetność (USA cz. 9)

W Buffalo mój nowy gospodarz odebrał mnie z lotniska i zabrał do jednego ze swoich domów. Jest w spokojnej dzielnicy

Czytaj dalej

Las Vegas: kicz i syf koło Wielkiego Kanionu (USA cz. 8)

Gdy słyszymy „Las Vegas” pierwsze skojarzenie jakie pewnie przychodzi nam do głowy to kasyno, pieniądze i zabawa. Też tak miałam.

Czytaj dalej

Nago kabrioletem po Mexico City (Meksyk cz. 1)

Mark z Santa Barbara, pomagając kupić mi bilet, poradził, bym najpierw zrobiła kółeczko: stolica Meksyku – Gwatemala i powrót przez

Czytaj dalej

Los Angeles: sława, scjentolodzy i Myszka Miki (USA cz. 7)

Nie wiadomo dlaczego, dla przeciętnego Polaka, stereotypowy Amerykanin to przeważnie ignorant zainteresowany tylko wąską działką swojej specjalizacji. Na dworzec w

Czytaj dalej

Urokliwa Santa Barbara i złamane serca (USA cz. 6)

Ponownie, nieświadoma tańszych środków transportu, dotarłam pociągiem do Santa Barbara. Pociąg ma niewątpliwe zalety. W Kalifornii przede wszystkim-widoki. Trasa wiedzie

Czytaj dalej

San Luis Obispo: pałac Hearst’a i impreza na krzywy ryj (USA cz. 5)

Podróżując po Kalifornii jeszcze nie znałam tańszych sposobów na przemieszczanie się. Poznałam je dopiero na wschodnim wybrzeżu. Tu jeździłam sporo

Czytaj dalej

Yosemite: stopem do sekwoi (USA cz. 3)

Wieczorem w San Francisco poszłam z polsko-amerykańską paczką Tomka-mojego gospodarza na imprezę. To nie były czasy smartfonów, więc prócz kilku

Czytaj dalej